Krótka odpowiedź: w dużej części tak, ale nie w całości – i właśnie dlatego jest bezpiecznie. Jak sama nazwa wskazuje, symulator symuluje rzeczywistość. Poniżej wyjaśniamy, co na Wheelie Machine poczujesz tak samo jak na prawdziwym motocyklu, a czego symulator nie odda.
Co jest takie samo jak na prawdziwym motocyklu
- Motocykl – to prawdziwa Honda CBR 954 RR Fireblade: ta sama pozycja, manetka, dźwięk i moc silnika 954 cm³.
- Praca gazem – żeby podnieść przód, trzeba zdecydowanie odkręcić manetkę, a żeby utrzymać wheelie, trzeba gaz wyczuć i dozować.
- Punkt balansu – uczucie unoszącego się przodu i szukania momentu równowagi jest bardzo zbliżone do prawdziwego wheelie.

Czego symulator nie odda
- Jazdy do przodu – motocykl stoi w miejscu, więc nie ma prędkości, nawierzchni, wiatru z jazdy ani zakrętów.
- Ryzyka przewrócenia się – na ulicy zbyt mocny gaz kończy się upadkiem na plecy. Na symulatorze konstrukcja na to nie pozwala.
- Ruchu drogowego – nie musisz uważać na innych uczestników ruchu, krawężniki czy dziury.
Czy symulator nauczy mnie prawdziwego wheelie?
Symulator pomaga zrozumieć i poczuć, jak motocykl reaguje na gaz i gdzie jest punkt balansu. Nie zastąpi jednak nauki na zamkniętym placu, pod okiem doświadczonego instruktora i w pełnym stroju ochronnym. Traktuj go jako bezpieczne pierwsze spotkanie z jazdą na jednym kole – i świetną zabawę – a nie jako kurs.
W skrócie
- prawdziwy motocykl i prawdziwa praca gazem,
- bez jazdy do przodu i bez ryzyka upadku,
- idealny, żeby poczuć wheelie po raz pierwszy.
Chcesz sprawdzić to sam? Zobacz, jak wynająć symulator wheelie na imprezę, albo przeczytaj, czy warto próbować wheelie na własnym motocyklu.